Dziękujemy za wspaniałą lekturę o Miodalu. Po promocji w Empiku zabraliśmy się ochoczo do czytania i niestety już kończymy. Książka jest cudowna, moje dzieci codziennie już przy kolacji z entuzjazmem przypominają mi: Ale mamusiu, będzie dziś o Miodalu?! Tak że czytamy ją codziennie. Trzeba pewnie będzie zrobić drugie okrążenie.
Droga miodowa wygrywa tym wśród innych książek dla dzieci, że historie Miodala są bardzo osobiste i nie pozbawione wrażliwości (jak np. w opowiadaniu z Pampeluny). Miodal jest bardzo konsekwentny i instynktownie wie co jest dla niego najlepsze, jednak nie boi się ryzykować i szukać nowych przygód. Zupełnie jak dziecko. Dzieci pewnie to dobrze czują.
Bardzo, bardzo dziękujemy i czekamy na dalszy ciąg wędrówek lub innych przygód Miodala.
Paulina Dzieduszycka-Martusewicz z fanami Miodala, Ignasiem i Julcią
Tak mi się podoba ciepła, kolorowa, leciutka i kudłata aura otaczająca Miodala! Śliczny język! Taki wlaśnie, jaki ja sama najbardziej lubie: 'z pełnym brzuszkiem dziarsko maszerował', 'zanurzył łapkę w wodzie', 'kolory i ciepły wiatr baraszkowały w jego futerku', 'kudłata łapka' i 'kudłate uszko'! Ciepła, bardzo ciepła wyobraźnia! Jestem pewna, że dzieci, te małe i te duże, i te całkiem dorosłe, bedą się zaczytywać w przygodach Misia, a czytając, odkryją przesłanie, które się w książce kryje! Wszystkie życiowe przygody, te uśmiechnięte i te zapłakane, jeśli tylko pomagają lepiej poznać siebie, a poznając zrozumieć, są wiecej niż na wagę złota! Są to doświadczenia niezniszczalne. Pogłębiają w nas to, co Wartościowe.
Ilustracje Pani Jowity Ploszajskiej są bajeczne. Uwielbiam pastelkowe kolory. Delikatne firaneczki w pokoiku misia, wdzięczny łabędz, płaczące wierzby, drzewka otulone przed mrozem i te zielone ogrodniczki, chyba takie same, jak Pan dla Miodala wymarzył! Śliczne! Wszystko śliczne!
siostra Konstancja
Wreszcie znalazłam chwilę, żeby przeczytać 'Drogę miodową'. Jest
naprawdę urocza! Fajne jest to, że Miodal przechodzi przez różne
doświadczenia, dobre i złe, i uczy się np., że warunkiem szczęścia
jest dawanie siebie innym; cierpienie innych istot nie jest rozrywką;
wyborów życiowych dokonuje się sercem, ale potem konieczna jest
dyscyplina. Gdybym miała dziecko, z rozkoszą bym z nim o tym pogadała.
Aż prosi się jednak coś o Miodalu w Polsce. Mógłby się kilku rzeczy
nauczyć u Kaszubów i górali, w Gdańsku, Krakowie i Wrocławiu, w
Bieszczadach i na Mazurach - Sama Warszawa mogłaby dostarczyć całkiem
sporo wrażeń. Czy Autor myślał o dalszym ciągu?
Beata
It's a wonderful book, really! Ale aż się prosi o ciąg dalszy! And the Engineer in your poet's soul is clearly alive and well; the parents and grown ups must enjoy the dopiski about the historical places as well... what an original idea... I was in a gondola a couple years back and did not know about the various kinds of wood used :)
Miodal deserves to be a success.