|
(+48) 513 091 025

Bajki rozśmieszajki

Oprawa
miękka
Cena

Normalna cena: 19,99 zł

Cena promocyjna 12,99 zł

Oszczędzasz: 7,00 zł(35%)
Dostępność:
Brak w magazynie
Opis

Do kupienia również: 

Jak zachęcić dziecko do czytania? To proste! Pokazując mu, że czytanie jest pasjonujące, radosne, mądre, kolorowe, rozśmieszające. Czyli wręczając dziecku tę oto cudowną książkę.

Bajki rozśmieszajki nadają się doskonale na pierwszą lekturę dla dzieci zaczynających czytać. Z powodzeniem mogą być także czytane najmłodszym wielbicielom książek. Opowiadają one o niezwykłych przygodach pięciorga bohaterów: zapomnianej lokomotywy, latającej krowy, słonia Pyrrusa, odkrywcy skarbu Andrzeja i podróżnika Jana. Napisane są pięknym, a zarazem pełnym życia językiem. Jest w nich dużo akcji i humoru, równocześnie niosą w sobie wiele mądrości.

Książka została bogato zilustrowana przez uwielbianego w Polsce i za granicą artystę Artura Piątka. Jego praca wyróżnia się świetnym warsztatem, a zarazem tryska radością i dobrymi emocjami.

Spis bajek:

  • Lokomotywa i strongmani
  • Latające krowy
  • Zawrotna kariera słonia Pyrrusa
  • Skarb Wielkiego Chana
  • Wymarzona podróż
Czytaj wiecej
Udostepnij

Dodatkowe informacje

ISBN: 978-83-7791-019-1
PKWiU: 58.11.13.0
Czas wysyłki: 1
Aktualna dostępność: Na zamówienie
Wydawnictwo: Siedmioróg
Autor: Tamara Michałowska
Ilustracje: Artur Piątek
Liczba stron: 104
Oprawa: miękka
Papier: kreda
Format: B5
Rok wydania: 2012

Opinie o książce(4)

Ocena ogólna 4/5
Martyna K.
Tamara Michałowska to autorka książek dla dzieci. Do tej pory miałam okazję zapoznać się z jedną jej publikacją - ,,20 bajek do czytania dzieciom przed snem".

,,Bajki rozśmieszajki" to zbiór pięciu dość długich bajek. Przeczytamy tutaj o zapomnianej lokomotywie, która wyruszyła szukać strongmenów. Co chwilę jednak miała dodatkowych pasażerów, którzy gdzieś musieli jechać. Czy udało jej się zrealizować cel podróży? Kolejna historia dotyczy ptaków, które chciały znaleźć inne zwierzęta, które umiałyby latać. Wybór padł na krowy, tylko, czy ktoś widział latające krowy? Możemy także poczytać o słoniu Pyrrusie, któremu znudzili się zwierzęcy przyjaciele. W mieście imał się różnych prac, stał się bogaty, założył rodzinę, jednak ciągle czegoś mu brakowało. Czego? Przedostatnia historia opowiada o skarbie, złotych podkowach, które zostały zakopane i do tej pory nieodnalezione. Czy udało się je znaleźć? Jak podzielono by się ewentualnym skarbem? Na koniec bajka o Janie, który marzył o tym, by zobaczyć coś niezwykłego. W innym miejscu była dziewczyna, która marzyła o normalności. Czy ich drogi się ze sobą zeszły?

Na tę książkę skusiłam się głównie dzięki ilustracjom, które już na stronie wydawnictwa wyglądały na zachwycające. Na żywo wyglądają jeszcze lepiej. Są bardzo kolorowe, żywe, naturalne, bardzo ładne. Odnośnie tekstów liczyłam, że nieco bardziej mnie rozśmieszą, jednak miło mi się je czytało. Najbardziej spodobał mi się ten o słoniu, a właściwie jego przesłanie. Choćbyśmy wiele osiągnęli zawsze będzie brakować nam jednej rzeczy. Jakiej? Tego dowiecie się podczas czytania tej książki.

,,Bajki rozśmieszajki" to publikacja, w którą warto się zaopatrzyć, choćby ze względu na piękne ilustracje. Tekst jest umieszczony w specjalnych ramkach, które dobrze współgrają z kolorowym tłem. Bajki są nietuzinkowe. Występuje w nich nawiązanie do ciągnięcia rzepy, czy też złotej rybki.

Moja ocena: 4,5/6
Ocenieno na 4
(Dodano 15.07.2015)
Czytelnik
Recenzja rodzica
Podobieństwa w Rozśmieszajkach

Przy czytaniu tej książki można się pobawić w zgadywanie: do jakich wierszy Juliana Tuwima nawiązują poszczególne opowiadania, do których bohaterów można w tekście odnaleźć podobieństwo? My odnaleźliśmy Lokomotywę, Rzepkę, Dyzia Marzyciela, można też doszukać się nawiązania do Ptasiego radia, Słonia Trąbalskiego, przewinął się Murzynek Bambo... Może ktoś znajdzie coś jeszcze?
Pięć wesołych opowiadań, bardzo bogato ilustrowanych, to historie z morałem. Czy stara lokomotywa stojąca na bocznym torze zdoła zrealizować swoje marzenia, by ścigać się po rozbudowanych magistralach i pysznić na nowoczesnych dworcach? Czy strongmani przestawią ją na nowiutki tor? Co uchwalą skrzydlaci przedstawiciele Walnego Zjazdu Ptaków? Jakie zwierzęta okażą się najlepszymi kandydatami na ptaki? Co pomogło słoniowi Pyrrusowi w dorobieniu się większego luksusu? Za czym zaczął tęsknić? W czyje ręce trafiły złote podkowy? Kogo spotkał Jan na wyspie Kuriozie? Czy można marzyć o świecie zwyczajnym, bez nieustannych przygód?
Odpowiedzi mogą okazać się zaskakujące, opowiadania napisane są lekko, dużo się w nich dzieje, są dynamiczne, potrafią małego czytelnika zaciekawić, wciągnąć, pobudzić do refleksji, uśmiechu również, w końcu to Bajki rozśmieszajki...


Recenzja pochodzi z portalu czasdzieci.pl

http://czasdzieci.pl/ksiazki/ksiazka,1583c72-bajki_rozsmieszajki.html
(Dodano 18.03.2013)
Anna Grzyb
Książeczkę przeczytałam bardzo szybko, wraz z moim synkiem. On oglądał ilustracje i przysłuchiwał się treści, ja czytałam. Mamy tu niesamowite, wesołe przygody, nie ma nudy, ponieważ mnóstwo się dzieje i dziecko jest bez reszty pochłonięte, zasłuchane, zafascynowane, zwłaszcza, że zna bohaterów tych opowieści.
Poznajemy w pierwszej historyjce lokomotywę, biedną, zapomnianą. Marzy tylko o tym, by nie stać na starym torze i nie rdzewieć, chciałaby wjeżdżać do wielkich miast, cieszyć się tym, mieć przyjaciół. Czy spełnią się jej pragnienia? Tego Wam niestety nie zdradzę, musicie sami zajrzeć do tej kolorowej, barwnej książeczki.
Kolejna przygoda opowiada o ... latających krowach! Zadziwiające i niemożliwe?! Mój Miś pięcioletni nie mógł w to uwierzyć! A jednak! W bajkach wszystko się może zdarzyć, dlatego dzieci tak lubią ich słuchać, tutaj to, co nieprawdopodobne staje się realne. Krowy latają wśród ptaków, świetnie się przy tym bawiąc.
Poznajemy też słonia Pyrrusa i mnóstwo innych ciekawych postaci, możemy fantazjować, przenosić się wraz z nimi w odległe miejsca i krainy, przeżywać fascynujące przygody, przy tym ucząc się jednocześnie, poprzez zabawę. Każda z tych historyjek bowiem ma morał, pomaga nam zrozumieć to, co w życiu jest ważne, istotne, zawsze warto być dobrym człowiekiem, mieć serce, pomagać innym, a z drugiej strony mieć rozum i nie pozwalać się wykorzystywać, we wszystkim zachować umiar. Dobrze byłoby pomóc to zrozumieć naszym dzieciom teraz, gdy jeszcze są małe, gdy nas słuchają i mamy na nie duży wpływ, jesteśmy dla nich autorytetem, gdy patrzą na nas, obserwują nasze zachowania i nam ufają.


Jak sugeruje opis z okładki tego tytułu zachęcajmy dziecko do czytania, może właśnie ta książeczka stanie się pierwszą samodzielnie przeczytaną przez nasze dziecko? To, że czytanie jest pasjonujące, czy zabawne, jest świetną formą nauki wiemy wszyscy, tylko czy pamiętamy o tym w życiu codziennym? Co robimy dla naszego dziecka, by chciało sięgać po książki? U mnie w domu dzieci widzą mnie, mojego męża z lekturą w dłoni i dlatego jest to dla nich normalna sprawa, książka nie jest im obca, a wręcz przeciwnie, jest im przyjacielem.
(Dodano 19.01.2013)
Eliza, mamusia Piotrusia i Basieńki
Super ksiażka. Moje dzieci najbardziej rozśmieszyły "Latające krowy"
(Dodano 11.01.2013)
Martyna K.
Tamara Michałowska to autorka książek dla dzieci. Do tej pory miałam okazję zapoznać się z jedną jej publikacją - ,,20 bajek do czytania dzieciom przed snem".

,,Bajki rozśmieszajki" to zbiór pięciu dość długich bajek. Przeczytamy tutaj o zapomnianej lokomotywie, która wyruszyła szukać strongmenów. Co chwilę jednak miała dodatkowych pasażerów, którzy gdzieś musieli jechać. Czy udało jej się zrealizować cel podróży? Kolejna historia dotyczy ptaków, które chciały znaleźć inne zwierzęta, które umiałyby latać. Wybór padł na krowy, tylko, czy ktoś widział latające krowy? Możemy także poczytać o słoniu Pyrrusie, któremu znudzili się zwierzęcy przyjaciele. W mieście imał się różnych prac, stał się bogaty, założył rodzinę, jednak ciągle czegoś mu brakowało. Czego? Przedostatnia historia opowiada o skarbie, złotych podkowach, które zostały zakopane i do tej pory nieodnalezione. Czy udało się je znaleźć? Jak podzielono by się ewentualnym skarbem? Na koniec bajka o Janie, który marzył o tym, by zobaczyć coś niezwykłego. W innym miejscu była dziewczyna, która marzyła o normalności. Czy ich drogi się ze sobą zeszły?

Na tę książkę skusiłam się głównie dzięki ilustracjom, które już na stronie wydawnictwa wyglądały na zachwycające. Na żywo wyglądają jeszcze lepiej. Są bardzo kolorowe, żywe, naturalne, bardzo ładne. Odnośnie tekstów liczyłam, że nieco bardziej mnie rozśmieszą, jednak miło mi się je czytało. Najbardziej spodobał mi się ten o słoniu, a właściwie jego przesłanie. Choćbyśmy wiele osiągnęli zawsze będzie brakować nam jednej rzeczy. Jakiej? Tego dowiecie się podczas czytania tej książki.

,,Bajki rozśmieszajki" to publikacja, w którą warto się zaopatrzyć, choćby ze względu na piękne ilustracje. Tekst jest umieszczony w specjalnych ramkach, które dobrze współgrają z kolorowym tłem. Bajki są nietuzinkowe. Występuje w nich nawiązanie do ciągnięcia rzepy, czy też złotej rybki.

Moja ocena: 4,5/6
Ocenieno na 4
(Dodano 15.07.2015)
Czytelnik
Recenzja rodzica
Podobieństwa w Rozśmieszajkach

Przy czytaniu tej książki można się pobawić w zgadywanie: do jakich wierszy Juliana Tuwima nawiązują poszczególne opowiadania, do których bohaterów można w tekście odnaleźć podobieństwo? My odnaleźliśmy Lokomotywę, Rzepkę, Dyzia Marzyciela, można też doszukać się nawiązania do Ptasiego radia, Słonia Trąbalskiego, przewinął się Murzynek Bambo... Może ktoś znajdzie coś jeszcze?
Pięć wesołych opowiadań, bardzo bogato ilustrowanych, to historie z morałem. Czy stara lokomotywa stojąca na bocznym torze zdoła zrealizować swoje marzenia, by ścigać się po rozbudowanych magistralach i pysznić na nowoczesnych dworcach? Czy strongmani przestawią ją na nowiutki tor? Co uchwalą skrzydlaci przedstawiciele Walnego Zjazdu Ptaków? Jakie zwierzęta okażą się najlepszymi kandydatami na ptaki? Co pomogło słoniowi Pyrrusowi w dorobieniu się większego luksusu? Za czym zaczął tęsknić? W czyje ręce trafiły złote podkowy? Kogo spotkał Jan na wyspie Kuriozie? Czy można marzyć o świecie zwyczajnym, bez nieustannych przygód?
Odpowiedzi mogą okazać się zaskakujące, opowiadania napisane są lekko, dużo się w nich dzieje, są dynamiczne, potrafią małego czytelnika zaciekawić, wciągnąć, pobudzić do refleksji, uśmiechu również, w końcu to Bajki rozśmieszajki...


Recenzja pochodzi z portalu czasdzieci.pl

http://czasdzieci.pl/ksiazki/ksiazka,1583c72-bajki_rozsmieszajki.html
(Dodano 18.03.2013)
Anna Grzyb
Książeczkę przeczytałam bardzo szybko, wraz z moim synkiem. On oglądał ilustracje i przysłuchiwał się treści, ja czytałam. Mamy tu niesamowite, wesołe przygody, nie ma nudy, ponieważ mnóstwo się dzieje i dziecko jest bez reszty pochłonięte, zasłuchane, zafascynowane, zwłaszcza, że zna bohaterów tych opowieści.
Poznajemy w pierwszej historyjce lokomotywę, biedną, zapomnianą. Marzy tylko o tym, by nie stać na starym torze i nie rdzewieć, chciałaby wjeżdżać do wielkich miast, cieszyć się tym, mieć przyjaciół. Czy spełnią się jej pragnienia? Tego Wam niestety nie zdradzę, musicie sami zajrzeć do tej kolorowej, barwnej książeczki.
Kolejna przygoda opowiada o ... latających krowach! Zadziwiające i niemożliwe?! Mój Miś pięcioletni nie mógł w to uwierzyć! A jednak! W bajkach wszystko się może zdarzyć, dlatego dzieci tak lubią ich słuchać, tutaj to, co nieprawdopodobne staje się realne. Krowy latają wśród ptaków, świetnie się przy tym bawiąc.
Poznajemy też słonia Pyrrusa i mnóstwo innych ciekawych postaci, możemy fantazjować, przenosić się wraz z nimi w odległe miejsca i krainy, przeżywać fascynujące przygody, przy tym ucząc się jednocześnie, poprzez zabawę. Każda z tych historyjek bowiem ma morał, pomaga nam zrozumieć to, co w życiu jest ważne, istotne, zawsze warto być dobrym człowiekiem, mieć serce, pomagać innym, a z drugiej strony mieć rozum i nie pozwalać się wykorzystywać, we wszystkim zachować umiar. Dobrze byłoby pomóc to zrozumieć naszym dzieciom teraz, gdy jeszcze są małe, gdy nas słuchają i mamy na nie duży wpływ, jesteśmy dla nich autorytetem, gdy patrzą na nas, obserwują nasze zachowania i nam ufają.


Jak sugeruje opis z okładki tego tytułu zachęcajmy dziecko do czytania, może właśnie ta książeczka stanie się pierwszą samodzielnie przeczytaną przez nasze dziecko? To, że czytanie jest pasjonujące, czy zabawne, jest świetną formą nauki wiemy wszyscy, tylko czy pamiętamy o tym w życiu codziennym? Co robimy dla naszego dziecka, by chciało sięgać po książki? U mnie w domu dzieci widzą mnie, mojego męża z lekturą w dłoni i dlatego jest to dla nich normalna sprawa, książka nie jest im obca, a wręcz przeciwnie, jest im przyjacielem.
(Dodano 19.01.2013)
Eliza, mamusia Piotrusia i Basieńki
Super ksiażka. Moje dzieci najbardziej rozśmieszyły "Latające krowy"
(Dodano 11.01.2013)

Jak oceniasz ten produkt?

  1 gwiazdka 2 gwiazdki 3 gwiazdki 4 gwiazdki 5 gwiazdek
Ocena

Napisz własną recenzję